Klienta pytaj o wszystko!

Klienta pytaj o wszystko!

Wiadomo nie od dziś, że początki są bardzo trudne, czy to w szyciu, rysowaniu, śpiewaniu, robieniu grafik a nawet stron internetowych. Zazwyczaj zaczynało się od hobby, metodą prób i błędów, stopniowo i z lepszym rezultatem osiągało się perfekcyjność w branży.

Już jakiś czas temu miałam okazję współpracować z jedną z moich znajomych, która na poważnie postanowiła zająć się przygotowaniem start-up’ów dla młodych firm, wiecie ulotki, banery, logo, plakaty, reprezentacyjny film wideo no i oczywiście strona internetowa.

WordPress jest ostatnio bardzo popularnym oprogramowaniem w oparciu, o którego oczywiście postanowiono stworzyć stronkę. Muszę zaznaczyć, że moja znajoma jest bardzo kreatywną i utalentowaną osobą i bardzo rwie się do pracy. A. (nazwijmy ją w taki sposób) zadowolona z siebie dzięki wykupionemu kontowi premium na wordpress.com nie była wstanie zrozumieć dlaczego po wprowadzeniu adresu owa strona nie chce się wyświetlać. Jako że, mnie również zależało na popchnięciu projektu do przodu, kompletnie zielona, postanowiłam zgłębić problem. Wiecie, byłam przekonana, że domena, na której miała opierać się strona została zarejestrowana, ale jak się później okazało została tylko zmapowana (czyli serwer, na którym powinna być nazwa strony znajduje się gdzie indziej). Trochę zajęło mi czasu na wytłumaczenie, że wordpress owszem w wykupionym pakiecie daje możliwość własnej domeny ale wtedy, kiedy nie jest ona już zajęta przez kogoś innego (wtedy generuje dodatkową nazwę). Tak, więc nasza domena była niedostępna i trzeba było zarejestrować nową, jak się później okazało nasz klient miał wykupiony własny adres strony, który mogłyśmy użyć, tylko jakoś zapomniał nam o tym wspomnieć.

Oj jakie było moje zdziwienie kiedy weszłam na serwer, na którym znajdowała się domena i odkryłam iż jest to dokładnie ta sama nazwa, która była przez kogoś zajęta. Tym kimś okazał się być nasz klient, który kompletnie zapomniał, iż już taką sobie wykupił. Chyba nie był świadomy faktu że na jego nazwie oraz posiadanym już hostingu wystarczyło tylko zainstalować wordpressa z motywem i zacząć zabawę.

Tak, konto premium było zbędne, ale kto bogatemu zabroni? Następnym razem trzeba będzie stworzyć specjalny zestaw pytań przed podjęciem współpracy.

 

Start

Start

Cześć! Jeżeli trafiłeś na moją stronę to znaczy, że poszukujesz kogoś, kto jest na tyle kreatywny, że jest w stanie sprostać Twojej wyobraźni i przerzucić Twoje pomysły na papier czy obraz wirtualny. Tutaj pojawiam się Ja. Chociaż jeszcze daleko mi do profesjonalisty, to z każdego nowego projektu wynoszę garść doświadczenia i bardzo dużo inspiracji, a kto nie inspiruje jak klient ze swoimi pomysłami?

Fotograf: Michał Piwowarczuk

Z grafiką miałam do czynienia już od liceum czyli przeszło sześć lat temu. Zaczęło się dość banalnie, bo od retuszów zdjęć, a w fotografię wplątał mnie mój dobry znajomy jeszcze za czasów gimnazjum. Z czasem fotografia odeszła na drugi plan, a moja fascynacja retuszami rosła aż te, wreszcie przestały mi wystarczać – tak w mojej głowie narodziły się foto-manipulacje, które do dziś uwielbiam. Jako że wcześniej wszystko działało na zasadzie hobbistycznej, to na drugim roku studiów postanowiłam zająć się tematem na poważnie. I tak zaczęły się moje pierwsze małe zlecenia. Głównie klientami byli fotografowie, którzy chcieli coś świeżego w swoich zdjęciach i nie raz któryś do mnie napisał z wymyślnym pomysłem. Każda idea jest dla mnie niesamowitym wyzwaniem dzięki czemu moja praca zamienia się w czystą przyjemność oraz lekcją, z której mogę coś wynieść.

Oczywiście z każdej konstruktywnej krytyki wynoszę zawsze coś nowego, dzięki czemu moje prace na przyszłość stają się co raz lepsze.